Wpływ światła na bryłę – warsztaty z Adamem Sobotą Światło, które rzeźbi – marcowe wspomnienia z Eksperymentalnej Pracowni Rzeźby Marzec w Leśnej Ceramice upłynął pod znakiem poszukiwań, eksperymentów i… rozświetlania mroku. Kolejny zjazd w ramach Eksperymentalnej Pracowni Rzeźby, do której mam przyjemność przynależeć, był jednym z tych momentów, które całkowicie zmieniają spojrzenie na materię, z którą pracuję na co dzień. Wpływ światła na bryłę – warsztaty z Adamem Sobotą Tym razem motywem przewodnim były rzeźbiarskie obiekty świecące. Pod czujnym okiem wykładowcy, Adama Soboty, zgłębialiśmy fascynującą relację między statyczną bryłą a dynamicznym światłem. Pytanie, które towarzyszyło mi przez cały weekend, brzmiało: Jak światło może dopełnić formę, a jak forma może to światło okiełznać? Praca nad obiektem świetlnym to zupełnie inne wyzwanie niż tworzenie tradycyjnej rzeźby czy naczynia. Tutaj bryła ma dwie twarze: Dzienną – gdy liczy się tekstura, kolor gliny i fizyczna obecność obiektu w przestrzeni. Nocną – gdy to, co wewnątrz, wychodzi na zewnątrz. Światło wydobywa pęknięcia, prześwity i rzuca cienie, które stają się przedłużeniem rzeźby na ścianach pracowni. Moje marcowe owoce Z tego zjazdu wróciłam z ogromną dawką satysfakcji. Udało mi się stworzyć obiekty, które są bliskie estetyce Leśnej Ceramiki – surowe, inspirowane naturą, a jednocześnie nowoczesne w swojej formie. Szczególnie bliskie są mi formy geometryczne, przypominające monolity lub fragmenty skalnych odłamków. Zastosowanie kontrastowych kolorów i „szarpanych” faktur sprawia, że po zapaleniu źródła światła, obiekty te nabierają zupełnie nowego, nieco tajemniczego charakteru. Co dalej? Ten zjazd uświadomił mi, że światło to kolejny „surowiec”, obok gliny, wody i ognia, z którym chcę pracować częściej. Proces tworzenia tych obiektów był niezwykle uwalniający i pozwolił mi wyjść poza schemat tradycyjnej ceramiki użytkowej. Dziękuję Adamowi Sobocie za merytoryczne wsparcie i całej grupie z Pracowni za niesamowitą energię, która zawsze napędza mnie do dalszej pracy w mojej leśnej samotni.